Krzyczące ciało, milczący umysł. Czym naprawdę jest aleksytymia?

Grafika przedstawiająca zjawisko aleksytymii, czyli trudności w rozpoznawaniu i nazywaniu własnych emocji w AuDHD

„Wszyscy dookoła wiedzą, że jestem wściekła, a ja sama dowiaduję się o tym ostatnia, i to najczęściej z ich reakcji” – powiedziała jedna z moich pacjentek – zdiagnozowana z ADHD, niezwykle żywa, ekspresyjna, w nieustannym ruchu, gestykulująca z energią godną dyrygenta. Po jej twarzy i ciele można czytać jak w otwartej księdze. Kłopot polega na tym, że ona sama tej księgi nie potrafi zinterpretować. Dla otoczenia jej stany emocjonalne są uderzająco wręcz oczywiste, dla niej samej – stanowią nieprzeniknioną zagadkę. Jak to możliwe, że ktoś, kto dosłownie wibruje od emocji, nie ma pojęcia, co w danej chwili czuje? Odpowiedź kryje się za zjawiskiem, które w psychologii nazywamy aleksytymią.

Czytaj dalej „Krzyczące ciało, milczący umysł. Czym naprawdę jest aleksytymia?”

Zwarcie w systemie operacyjnym. Neurobiologiczny klincz między głodem akceptacji a obroną autonomii (RSD i PDA)

Grafika przedstawiająca zwarcie neurobiologiczne między RSD a PDA w profilu AuDHD

„Nic nie planuję, na nikogo nie liczę, z nikim się nie wiążę, bo to i tak zawsze kończy się katastrofą” – to zdanie wielokrotnie rozbrzmiewa w ciszy mojego gabinetu. Zwłaszcza podczas tych dłuższych, 90-minutowych sesji, kiedy pacjent ma wreszcie przestrzeń, by przestać się maskować i pozwolić, by opadło z niego potężne napięcie. Z zewnątrz taka postawa jest natychmiast oceniana przez społeczeństwo. Słyszymy etykiety: pesymista, malkontent, cynik, osoba trudna w relacjach.

Czytaj dalej „Zwarcie w systemie operacyjnym. Neurobiologiczny klincz między głodem akceptacji a obroną autonomii (RSD i PDA)”

Kiedy słowo rani jak ostrze. Dwie twarze wrażliwości na odrzucenie w neuroatypowym świecie

Grafika przedstawiająca mechanizm RSD (dysforii wrażliwej na odrzucenie) w profilu AuDHD

„Znowu robisz z igły widły, przecież nic takiego nie powiedziałem!” – ilu z nas słyszało te słowa od partnera, szefa czy przyjaciela, czując jednocześnie, jakby grunt usuwał się nam spod stóp? Społeczeństwo od lat karmi nas mitem „grubej skóry”. Słyszymy, że powinniśmy nabrać dystansu, nie brać wszystkiego do siebie i po prostu „puścić to płazem”. Problem polega na tym, że dla pewnej grupy osób ten powszechny, dobrze brzmiący frazes jest absolutnie niemożliwy do zrealizowania. Nie dlatego, że nie chcą, ale dlatego, że ich układ nerwowy funkcjonuje w zupełnie innych realiach.

Czytaj dalej „Kiedy słowo rani jak ostrze. Dwie twarze wrażliwości na odrzucenie w neuroatypowym świecie”

Mechanizmy obronne – jak zniekształcamy rzeczywistość i oszukujemy samych siebie. Cz. 2

Grafika przedstawiająca psychologiczne mechanizmy obronne - cześć 2

Introjekcja (internalizacja)

Introjekcja jest odwrotnością projekcji (zob. wcześniej). Polega na błędnym postrzeganiu wewnątrz siebie tego, co pochodzi z zewnętrznego świata. Najłatwiej można ją zaobserwować u małych dzieci, które nieświadomie introjektują cechy rodziców, zachowując się w podobny sposób do nich. W pozytywnym sensie, introjekcja czy też internalizacja, jest ważnym elementem rozwoju, jako mechanizm wspomagający utajone uczenie się – w ten sposób dziecko “uwewnętrznia” w swoim umyśle normy i reguły społeczne, poprzez internalizację zachowań ważnych bliskich osób. Są oczywiście i “ciemne strony” tego procesu.

Czytaj dalej „Mechanizmy obronne – jak zniekształcamy rzeczywistość i oszukujemy samych siebie. Cz. 2”